piątek, 12 maja 2017

PILATEN CZARNA MASKA


Tej maski chyba nie muszę Wam przedstawiać, bo już od dłuższego czasu jest o niej bardzo głośno w internecie. Mowa oczywiście o czarnej masce Pilaten. U jednych osób staje się ona totalnym hitem, a u innych kompletnym bublem.
Naczytałam się tylu recenzji i naoglądałam tak dużo filmików na temat czarnej maski Pilaten, że w końcu postanowiłam ją kupić i sprawdzić jej działanie. Będąc ostatnio w drogerii, wrzuciłam do koszyka dwie saszetki tej maski. Zdecydowałam się wypróbować ją na skórze mojej twarzy i na skórze twarzy mojego chłopaka. Mój luby ma na nosie bardzo dużo wągrów, więc maska miała szansę dać popis swoich możliwości. W miniony weekend przetestowaliśmy tę maseczkę, ale o tym wszystkim dokładnie przeczytacie w dalszej części tego postu.

Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć, że z tyłu na opakowaniu znajduje się sposób użycia, skład i środki ostrożności, a wszystko to w języku polskim. Duży plus za to. 


Zgodnie z zaleceniem producenta ja i mój chłopak trzymaliśmy na twarzy 5 min mokry, bardzo ciepły ręcznik, a po tym czasie na naszych twarzach wylądowała maseczka. Mojemu chłopakowi nałożyłam ją na nos i policzki, ale nie na całe, tylko na obszar najbliżej nosa. Natomiast sobie maseczkę nałożyłam na nos i brodę. Oboje zużyliśmy jedną saszetkę maseczki, więc nic się nie zmarnowało. 😉
Na początku konsystencja maski jest bardzo lejąca, dlatego lepiej, jeśli się położycie i ktoś będzie Wam ją nakładał. Co prawda ja maskę nałożyłam sobie sama, ale trochę czasu mi to zajęło, ponieważ nie chciałam, żeby zlała mi się ona np. w okolicę ust. Czas, jaki trzeba odczekać, aby maska w dużej części zaschła na twarzy, to ok. 15-20 min. 
Z całą pewnością plusem jest zapach maski, który jest bardzo przyjemny.
Nie będę zamieszczać zdjęć tego, jak maska wyglądała po zdjęciu jej z naszych twarzy, ale oczywiście opiszę Wam jakie efekty dała ta maska. Tak, jak pisałam na początku tego postu, mój chłopak najwięcej wągrów ma, a właściwie miał na nosie. Plastry na nos zazwyczaj usuwały tylko mniejszą ilość wągrów na jego nosie. Wyjątkiem były plastry na nos marki Botanical Choice, wtedy ilość usuniętych zanieczyszczeń była dużo większa. Podobnie też zadziała maska Pilaten, wyciągnęła większość wągrów, zostały tylko pojedyncze, mało widoczne. Maseczkę nałożyłam też na policzki, ale tylko na obszar najbliżej skrzydełek nosa i tam zostały usunięte wszystkie zaskórniki. Na mojej twarzy ilość wągrów jest niewielka, ale jednak są one widoczne. Maseczkę u siebie nałożyłam na nos i brodę i po zdjęciu maski wszystkie zanieczyszczenia były usunięte.
Podsumowując, ja i mój chłopak uzyskaliśmy naprawdę zadowalające efekty na swoich twarzach i to za śmiesznie niską cenę, czyli 1,99 zł. Maskę polecam każdej, każdemu z Was, jeśli borykacie się z zaskórnikami.


POST NIE JEST SPONSOROWANY.

JAKIE SKŁADNIKI W KOSMETYKACH SĄ ODPOWIEDNIE DLA NASZEJ CERY?

Pewnie nie raz zastanawiałyście się nad tym co w swoim składzie powinny mieć kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Oczywiście dla każdego t...