wtorek, 5 września 2017

THE BALM APPÉTIT, CZYLI MOJA NOWA MIŁOŚĆ KOSMETYCZNA

Witajcie, zacznę od tego, że przez dłuższy czas nie zamieszczałam postów tutaj. Przyznaję, że bardzo mi tego brakowało, ale czasami tak bywa, że nie mamy czasu na przyjemności. 
Teraz jednak obiecuję poprawę. Będę zamieszczać posty regularnie o różnych nowych kosmetykach, które ostatnio pojawiły się w mojej kosmetyczce. 
Dziś opowiem Wam o paletce cieni, której używam już od kilku miesięcy. Tak, jak możecie domyślić się po tytule tego postu, mowa będzie o paletce marki the Balm, a dokładnie o paletce Appétit.


Od dłuższego czasu miałam ochotę na wypróbowanie cieni marki the Balm. Oczywiście miałam problem z tym, którą paletę wybrać. Najchętniej kupiłabym wszystkie, ale mój portfel i moje konto bankowe wołały "OPANUJ SIĘ KOBIETO!" 😝. W dokonaniu wyboru pomogła mi promocja, która była jakiś czas temu na tę paletkę na stronie mintishop.pl.
P.S Promocja nadal trwa, cena tej paletki to 69,90 zł zamiast 149,90 zł. 
Miłość do tej paletki poczułam odkąd zobaczyłam ją na własne oczy. Paletka Appétit jest dla mnie urocza pod każdym względem, zaczynając od jej opakowania i kończąc na samych cieniach, które nakłada się idealnie. Urzekająca jest także nakładka na cieniach, która jest widoczna po otwarciu paletki. Sami z resztą zobaczcie na zdjęciu poniżej, jak ona wygląda.


Oprócz nakładki paletka posiada także lusterko, które w żaden sposób nie zniekształca obrazu, jest ono bardzo dobrej jakości. Muszę jeszcze wspomnieć o opakowaniu paletki, które jest wykonane z tektury, co sprawia, ze paleta jest bardzo lekka. Mimo tego, że opakowanie jest tekturowe, to nie obawiam się o to, że szybko się ono zniszczy. Opakowanie jest bardzo dobrze wykonane, więc to kolejny duży plus tego produktu.
Czas jednak przejść do samych cieni paletki Apéttit. Najpierw pokażę Wam je w całej okazałości w paletce, a później ich swatche na rękach.
Zaczynając od lewego, górnego rogu przedstawiam Wam: Bruce Schetta, Mac Encheese, Ray Sinbread, Tate R. Tots, Rocky Road-Icecream, Chris P. Bacon, Hal Apeño-Poppers, Artie Chokedip, Alfred O'Pasta.


Zanim jednak pokażę Wam, to jak cienie wyglądają na skórze, to najpierw napiszę, których cieni używałam najczęściej w miesiącach letnich. Cieniami z tej paletki, po które głównie sięgałam był cień o nazwie Bruce Schetta i Tate R. Tots, na przemiennie z Hal Apeño-Poppers. W zewnętrzne kąciki moich oczu najczęściej lądował Mac Encheese lub Ray Sinbread.
Już teraz wiem, że cieniem, po który będę sięgać bardzo często podczas nadchodzącej jesieni będzie cień o nazwie Chris P. Bacon.
Teraz pokaże Wam swatche tych cieni i myślę, że zrozumiecie, dlaczego właśnie ten cień rezerwuję na miesiące jesienne.


Każdy z cieni został nałożony jednokrotnie na rękę, bez użycia jakiejkolwiek bazy. Bardzo podoba mi się ich pigmentacja, dlatego trudno jest mi wybrać jeden cień z tej paletki, który mogłabym określić mianem najpiękniejszego. Z całą pewnością najbardziej moje serce skradły trzy błyskotki, czyli cienie Tate R. Tots, Rocky Road Icecream i Chris P. Bacon.
Makijaż tą paletką, to sama przyjemność. Cienie idealnie się ze sobą łączą i co najważniejsze nie osypują. Makijaż oczu tymi cieniami, to dla mnie sama przyjemność. Kusi mnie zakup kolejnej paletki The Balm, ale oczywiście nie wiem, na którą się zdecydować. Jeśli za to Wy wciąż zastanawiacie się nad tym, czy warto kupić paletkę Appétit, to moim zdaniem jak najbardziej warto. Wykonacie nią każdy makijaż, od zwykłego dziennego, aż po piękny wieczorowy.


POST NIE JEST SPONSOROWANY.

8 komentarzy:

  1. Paletka marzenie, kolorki naprawdę dobrze na pigmentowane:) Jeden ładniejszy od drugiego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się bardzo podobają 2 górne rzędy, ten dolny już niezbyt ;) no i z Nude Tude nie jestem zadowolona i bałam się inwestować w kolejną paletę The Balm :) a też mnie kusiła swego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolory!!! Śliczne są po prostu :) Chcę takie :)Chociaż dla mnie nawet ta cena promocyjna wysoka to i tak lecę na stronkę zobaczyć co tam mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zobacz, może na coś się jednak skusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Na żywo prezentuje się jeszcze ładniej :)

      Usuń

JAKIE SKŁADNIKI W KOSMETYKACH SĄ ODPOWIEDNIE DLA NASZEJ CERY?

Pewnie nie raz zastanawiałyście się nad tym co w swoim składzie powinny mieć kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Oczywiście dla każdego t...