niedziela, 30 października 2016

-49% ROSSMANN - CO KUPIŁAM I CZY JESTEM ZADOWOLONA Z TYCH ZAKUPÓW?


Październikowa promocja (-49%) w Rossmannie skusiła mnie do kupienia kilku nowych kosmetyków. Do moich kosmetycznych zbiorów trafiły kosmetyki z każdej promocji, która obowiązywała w poszczególnych tygodniach. Jedyne czego nie kupiłam to lakier do paznokci, ale zrobiłam to świadomie. Od lipca na moich paznokciach gości manicure hybrydowy, dlatego zwykłe lakiery póki co poszły u mnie w odstawkę. Nie kupiłam także żadnych ochronnych pomadek, ponieważ nadal mam te, które Wam opisywałam w moich pierwszych postach. W taki razie zapraszam do dalszego czytania  i szczegółowego zapoznania się z poszczególnymi kosmetykami.


1. Lustrzana pomadka do ust marki Wibo. Pochodzi z serii GLOSSY NUDE i jest w nr 4. Kolor  tej szminki wpada bardziej w koralowy odcień, dlatego nada się bardziej na cieplejsze dni. Faktycznie połysk z nazwy szminki na ustach utrzymuje się przez cały czas. Jeśli chodzi o to ile godzin utrzymuje się pomadka na ustach, to jest to ok.4 godz. Niestety zapachem przypomina bardzo tanie kosmetyki i z tego powodu niechętnie po nią sięgam. Za to za plus uznaję jej eleganckie opakowanie. Regularna cena pomadki wynosi 12,99 zł, a od jej otwarcia mamy 6 miesięcy na to by ją zużyć.
Tak wygląda pomadka na skórze...


Czas na drugą część promocji i produkty do oczu.

2. Skoncentrowane serum do rzęs 8w1 firmy Eveline. Jest przeznaczone do rzęs, które są: osłabione, łamliwe, bez połysku, krótkie, cienkie, wyblakłe, wypadające i wolno rosnące. Kupiłam go z dwóch powodów - pierwszy to oczywiście moje osłabione rzęsy a drugi to ciekawość. Słyszałam różne opinie na jego temat i podczas promocji postanowiłam go kupić i sprawdzić na własnych rzęsach jak wpływa na stan rzęs. Jestem na początku jego używania, więc zrobię za kilka tygodni osobny post na temat tego serum.


W swojej konsystencji serum jest dość gęste a jego kolor jest całkowicie biały. Producent proponuje, aby używać go jako bazę pod tusz. Tutaj już po pierwszym jego użyciu zauważyłam, że po "posmarowaniu" nim rzęs i późniejszym ich wytuszowaniu, rzęsy są lepiej rozdzielone i bardziej wydłużone. Ma standardową szczoteczkę, takie jak większość tuszy. Oczywiście można go także stosować tylko jako serum do rzęs na noc, które oczywiście nakładamy na oczyszczone i suche rzęsy.


Zapach tego serum jest mało przyjemny. Termin ważności tego produktu to 6 miesięcy od jego otwarcia. W regularnej cenie możecie go kupić w cenie 14,99 zł.


3. Konturówka do oczu LONG LASTING LINER marki Wibo, która nie co mnie zawiodła. Pisząc to mam na myśli jej kolor. Kupując ją sugerowałam się tylko i wyłącznie kolorem końcówki jej opakowania, na której widnieje napis wibo. Cała kredka była zafoliowana a w drogerii niestety nie było żadnego testera, który ujawnił by jej prawdziwy kolor.
Same zobaczcie jaki kolor ma końcówka opakowania...


Spodziewałam się właśnie takiego koloru, czyli fioletu lekko wpadającego w odcień śliwki, po od foliowaniu kredki i jej otwarciu zobaczyłam, że w efekcie jest to kolor brązowy...


Oczywiście jest to bardzo ładny odcień brązu, który z pewnością przyda się w jesiennych makijażach, ale brązowych kredek mam już dość sporo w swoich zbiorach kosmetycznych. Dość mojego narzekania, czas na zalety tej konturówki.
W kredkach Wibo lubię to, że przy zamknięciu mają wbudowaną temperówkę. Jest to przydatne kiedy szybko chce się poprawić kreskę na oku a akurat w tym momencie okazuje się, że kredka jest zużyta i trzeba ją na temperować. Wykończenie tej konturówki także uznaję za plus, bo jest ono matowe.


Jeśli szukacie brązowej kredki w takim chłodnym odcieniu to polecam Wam ją sobie zakupić. Nawet nie kupując jej na promocji zapłacicie za nią niewiele, ponieważ jej cena to 5, 39 zł.


4. Konturówka do oczu firmy Lovely, której kolor nie był już dla mnie żadnym zaskoczeniem. Jest dłuższa o 1/3 od kredki opisywanej powyżej. Podobnie jak kredka do oczu z Wibo posiada przy zamknięciu temperówkę. Jest dość miękka, ale (co jest bardzo ważne) nie łamie się podczas malowania nią. Jest to kolor, który sprawdzi się zarówno w jesiennych jak i zimowych makijażach. Oczywiście sprawdzi się też jako jedyny element makijażu powieki. Jej wykończenie jest matowe, co  bardzo mi się podoba, ponieważ mam już inną kredkę w odcieniu szarości, ale ma ona raczej metaliczne wykończenie. Tak wygląda konturówka na skórze...


Na jej zużycie mamy 12 miesięcy a jej regularna cena w drogerii Rossmann wynosi 6, 29 zł.


5. Tusz do rzęs marki miss sporty, który brzydko mówiąc został zerżnięty od innej marki, także dostępnej w Rossmannach. Wygląda on identycznie jak tusz firmy Lovely, który osobiście bardzo lubię. Sprawdziłam, czy obie marki nie są ze sobą, aby połączone i stąd wziął się identyczny wygląd tuszu Studio LASH 3D VOLUMYTHIC, ale okazało się, że są to dwie różne marki.
Mam oba tusze i dlatego poniżej zrobiłam Wam małe porównanie ich opakowań i szczoteczek...



Opakowanie tuszu z miss sporty jest nieco dłuższe od opakowaniu tuszu firmy Lovely. Tusze delikatnie różnią się także szczoteczkami. Ta z firmy miss sporty jest nieco grubsza od szczoteczki z tuszu marki Lovely. Oba tusze tak samo dobrze wydłużają i rozdzielają moje rzęsy.


Pojemność tuszu z miss sporty wynosi 8ml, czas na jego zużycie od otwarcia to 12 miesięcy a cena bez promocji wynosi 13,99 zł.


6. Rozświetlający podkład healthy mix firmy Bourjois. Do jego zakupu skusiła mnie przede wszystkim duża ilość pozytywnych opinii na jego temat w internecie. Ten kupiony przeze mnie jest w odcieniu Light vanilla (nr 51). Niestety jest troszeczkę za jasny, ale mam nadzieję, że sprawdzi się przez okres zimowy, kiedy moja cera jeszcze się rozjaśni -zblednie. Pomalowałam się już nim i na prawdę kryje bardzo dobrze a w dodatku pięknie pachnie. Mam wręcz wrażenie, że nie nakładam podkładu na twarz a jakiś krem. Utrzymuje się na twarzy kilkanaście godzin i tak jak zapewnia producent nie podrażnił w żaden sposób mojej cery. 
Tak wygląda na skórze po rozsmarowaniu go na dłoni...


Pojemność tego podkładu jest standardowa i wynosi 30 ml. Za plus uznaję to, że ma pompkę, bo jest to dość duże ułatwienie przy wydobywaniu podkładu z opakowania. W regularnej cenie w drogeriach Rossmann zapłacicie za niego 62,99 zł. 


7. Ostatnim produktem zakupionym na promocji (-49%) w Rossmannie jest ekskluzywny korektor rozświetlający marki Wibo. Szczerze mówiąc kupiłam go z czystej ciekawości. 
Producent opisuje korektor takimi słowami: Ekskluzywny korektor rozświetlający do stosowania na wrażliwą skórę okolic oka. Wzbogacony w składnik aktywny tzw. botoks like. Wygładza istniejące zmarszczki oraz zapobiega powstawaniu nowych. Korektor zawiera składniki optycznie rozpraszające światło, dające efekt soft-focus. 
Mogłoby się wydawać, że za cenę 16,99 zł (bo taka jest jego regularna cena) mamy fantastyczny produkt. Niestety nie jest to taki nadzwyczajny produkt jak obiecuje producent. Zgodzę się z tym, że wygładza zmarszczki, oczywiście optycznie je wygładza, bo w nie po prostu nie wchodzi.  Dlatego nie sądzę, by miał zapobiegać powstawaniu nowych zmarszczek. Rozjaśnia/rozświetla okolicę wokół oczu, ale niestety nie radzi sobie z kryciem cieni pod oczami. Posiada w swoim składzie m.in witaminę A, C i E, dzięki czemu nie wysusza okolic skóry pod oczami. Korektor ma bardzo przyjemny zapach. 
Niestety wpada w różowy odcień, co doskonale widać po zestawieniu go na dłoni z podkładem healthy mix marki Bourjois.


Zdaje sobie sprawę z tego, że ten post jest bardzo długi, ale chciałam się z Wami podzielić wszystkimi produktami, które kupiłam na promocji -49% w Rossmannie. Z moich zakupów jestem zadowolona, bo miałam okazję sprawdzić na swojej skórze zupełne dla mnie nowości takie jak podkład firmy Bourjois i korektor marki Wibo
Z własnego doświadczenia wiem, że takie duże promocje skłaniają do dość obszernych zakupów, więc jestem ciekawa co Wy kupiłyście na tej promocji i czy te zakupy były u Was trafione.


POST NIE JEST SPONSOROWANY.

1 komentarz:

JAKIE SKŁADNIKI W KOSMETYKACH SĄ ODPOWIEDNIE DLA NASZEJ CERY?

Pewnie nie raz zastanawiałyście się nad tym co w swoim składzie powinny mieć kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Oczywiście dla każdego t...