piątek, 11 listopada 2016

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA I PAŹDZIERNIKA

Czas na moich spóźnionych ulubieńców września i października. W tych dwóch miesiącach upodobałam sobie kilka kosmetyków. Dwa z nich jeszcze nie pojawiły się na moim blogu, więc można powiedzieć, że będą to zupełne nowości. A jeśli nie oba to chociaż jeden. Kliknijcie czytaj dalej i dowiedzcie się jakie kosmetyki były/są moimi ulubieńcami. 


Moim pierwszym ulubieńcem w obu miesiącach ( we wrześniu i październiku ) niewątpliwie była paleta cieni Salted Caramel I Heart Makeup marki Makeup Revolution.


Na zdjęciu możecie zobaczyć, których cieni używałam najwięcej. Ta paletka sprawdziła mi się zarówno w makijażach dziennych jak i wieczorowych, kiedy mogłam sobie pozwolić na nieco mocniejszy makijaż. Wtedy też mogłam "pobawić się" tą paletką i zrobić np. smoky eyes.
Po więcej informacji na temat tej paletki cieni zapraszam Was do tego postu. Tam też zobaczycie swatche wszystkich cieni z tej paletki.


Kolejnym ulubionym produktem jest kredka do oczu firmy Revlon. Ma ona przepiękny burgundowy kolor. Jeśli będziecie chciały ją kupić to jej pełna nazwa brzmi Revlon Eyeliner Pencil Crayon Cotour a nazwa tego koloru to 06 AUBERGINE.


Więcej o niej pisałam w tym poście.
Tak wygląda na oku...


Teraz czas na produkty do ust. Zacznę od produktu marki, którą na pewno wszystkie znacie a mowa o Golden Rose. W te chłodne, jesienne dni upodobałam sobie nudziakowy kolor. Kupiłam konturówkę do ust w odcieniu 501.


Kredka idealnie sprawdzała mi się do codziennego makijażu. Taki nudziak na ustach również będzie świetnie wyglądał, kiedy na oku wykonamy mocniejszy makijaż. Wiadomo, że w makijażu nie można przesadzać, więc jeśli robimy ciemniejszy makijaż oczu, np. smoky eyes, to usta tylko delikatnie podkreślamy. Za cenę kilku złoty otrzymujemy bardzo dobrej jakości kredkę do ust, która może być użyta na całe usta. Tak też ja ją zazwyczaj stosuję. A na ustach prezentuje się tak...


Zupełną nowością dla mnie okazał się matowy błyszczyk, tak dobrze przeczytałyście, matowy błyszczyk. Taki produkt znalazłam w Drogerii Natura, w szafie essence. Wygląda on tak...


Błyszczyk nazywa się matt matt matt longlasting lipgloss. Mój jest w odcieniu 05 SIMPLY BE AN ICON. Niestety nie jest on długotrwały, bardzo ubolewam nad tym. Gdyby nie to, to błyszczyk miałby okazję stać się jednym z moich ulubieńców roku. Ląduje w tych ulubieńcach, ponieważ dosyć często go używałam i uwielbiam jego zapach. No właśnie jego zapach jest identyczny jak zapach płynnych pomadek z Golden Rose.
Aplikator jest typowy dla błyszczyków, choć nieco krótszy niż te standardowe...


Kolor na ustach wygląda tak...


Ostatnim moim ulubieńcem jest balsam do ust firmy Yves Rocher.


Oprócz nawilżenia ust, delikatnie "podbija" ich kolor. Świetnie współgra z błyszczykiem, który opisywałam wyżej. Podczas jesiennych dni używałam go jako samodzielny kosmetyk lub jako bazę pod ciemniejsze szminki, pomadki... Za kilka złotych mam naprawdę bardzo fajny produkt. A po więcęj informacji na temat tego balsamu jak i innych moich pomadek ochronnych zapraszam Was tutaj - https://mecosmetics.blogspot.com/2016/05/pomadki-ochronne-do-ust-cz1.html i tu - https://mecosmetics.blogspot.com/2016/05/pomadki-ochronne-do-ust-cz2.html.


POST NIE JEST SPONSOROWANY. 

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię palety cieni z Makeup Revolution. Nie miałam okazji sprawdzić żadnej czekoladki, ale te które mam bardzo dobrze mi się sprawdzają ;) Kredka z Revlon ma śliczny kolor *-*
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także bardzo lubię palety cieni firmy Makeup Revolution. Polecam Ci kupić tę kredkę z Revlon :)
      Bardzo mi miło ;)

      Usuń

JAKIE SKŁADNIKI W KOSMETYKACH SĄ ODPOWIEDNIE DLA NASZEJ CERY?

Pewnie nie raz zastanawiałyście się nad tym co w swoim składzie powinny mieć kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy. Oczywiście dla każdego t...